• Wpisów:579
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin:57 380 / 3575 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W najbliższą niedzielę 14 czerwca w austriackim regionie Styria już po raz 15. odbędą się najtrudniejsze zawody enduro – Red Bull Hare Scramble. Na linii startu spotka się 500 offroadowych ekspertów, którzy zmierzą się z nową trasą, przeszkodami - a przede wszystkim z żelazną górą Erzberg. Są to również zawody, w których od dwóch lat na najwyższym podium staje Polak - Tadeusz Błażusiak!

Góra Erzberg w Styrii, określana również mianem żelaznej góry, po raz kolejny zmusi do zaciętej rywalizacji najbardziej wymagających motocyklistów offroadowych na świecie. Nielicznym spośród 1500 zawodników z 33 krajów uda się dotrzeć na metę. Pierwszy etap wyścigu: wielogodzinna jazda pod górę, ekstremalne warunki do jazdy oraz zacięta rywalizacja - wyłoni 500 najtwardszych uczestników, którzy walczyć będą o tytuł.

Ostateczna czterogodzinna rywalizacja, w której zmierzą się najlepsi na świecie przedstawiciele offroadu, rozpocznie się dopiero przy końcu wyczerpującej trasy, gdzie pierwszych 500 finalistów zmierzy się z wieloma przeszkodami. Rura Wodna, Wanna, Przechylona Winda, Złomowisko Amunicji, Dach, Kanał Boiskowy, Szeregowe Podniesienia oraz Zaczarowany Las – to tylko niektóre z nich. Motto przyświecające zawodom Red Bull Hare Scramble idealnie oddaje istotę rzeczy: „Sam przeciwko górze!”

Samo dotarcie na linię mety wyścigu Red Bull Hare Scramble jest już wielkim osiągnięciem. W 2007 roku ten uznawany za jeden z najtrudniejszych wyścigów offroadowych wygrał dość niespodziewanie debiutant dyscypliny, Polak, Tadeusz Błażusiak. „Człowiek znikąd” (były to jego pierwsze zawody enduro - wcześniej specjalizował się w trialu), jak został wówczas ochrzczony przez media na całym świecie, Tadek obronił również tytuł w roku ubiegłym. Dzięki tym zawodom Błażusiak udowodnił swoją wszechstronność oraz niekwestionowaną pozycję lidera na międzynarodowej scenie. „Zawody na górze Erzberg mają specjalne miejsce w moim sercu. To właśnie tam podczas Red Bull Hare Scramble w 2007 roku pojechałem pierwszy raz w enduro” komentuje Tadek. „Zobaczymy jak pójdzie w tym roku, ale będę trzymał pełny gaz!” dodaje.

W tegorocznej edycji oprócz niepokonanego w Red Bull Hare Scramble Tadka udział wezmą również takie gwiazdy jak: Chris Birch (Nowa Zelandia), Cyril Despres (FRA) - dwukrotny zwycięzca rajdu Dakar i Red Bull Hare Scramble oraz Petr Pilat (Czechy) – .światowa elita riderów.

Red Bull Hare Scramble – fakty:
Start: 14 June 2009, 12.00
Kto: 500 najszybszych riderów
Gdzie: Erzberg, Styria
Co: Najcięższy wyścig Offroad Race na świecie
 

 
Po raz pierwszy elita najlepszych zawodników na świecie spotkała się na dwutygodniowym wyjeździe na przełomie maja i czerwca (23.05 – 4.06.2009) na wyspie Mentawais, by wspólnie ujarzmiać fale oraz by rozwijać swoje umiejętności i czynić olbrzymi progres.

Wśród zawodników znaleźli się m.in.: Australijczyk Mick Fanning - zwycięzca ASP World Tour z 2007 roku, Brazylijczyk Adriano de Souza – obecnie klasyfikowany jako 5ty najlepszy surfer na świecie oraz Peruwianka Sofia Mulanovich – zwyciężczyni ASP World Tour z 2004 roku. Znalazło się również miejsce dla młodych, obiecujących talentów. Po raz pierwszy mistrzowie dyscypliny, młodzi zawodnicy oraz obecni pretendenci do tytułu dzielili kabinę na łodzi (o wzniosłej nazwie „Indies Trader IV”) wraz ze specjalistami – ekipą trenerów uczestniczących w projekcie.

To właśnie dzięki zaawansowanym sprzętom technicznym, w posiadaniu których byli instruktorzy, zawodnicy byli w stanie kontrolować prędkość wiosłowania, surfowania oraz bicia serca podczas sesji surfingowych. W trakcie trwania projektu uczestnicy oddawali również próbki krwi, dzięki czemu analizowane były pod kątem poziomu: laktozy, czy nawodnienia organizmu.

Andy Walshe, trener dyscypliny, podsumowując dwutygodniowy pobyt na wyspie powiedział: „Podstawowym celem było zapewnienie surferom odpowiednich treningów i pracy nad techniką, tak by mogli dać z siebie wszystko. Czy jest to wysyłanie ich na fale na których pływają mistrzowie świata, czy umieszczanie juniorów tuż obok elity surferów, czy zapewnianie analiz naukowych dotyczących tego co robią w wodzie i jak mogą to udoskonalić, czy jest to podstawowe udzielanie technicznych wskazówek, jakie mogą usłyszeć od trenera…..wszystko to zostało stworzone by pomóc im realizować marzenia i osiągać wyznaczone cele.”


Projekt Red Bull Surfing Mentawais Trip zaowocował również pięknymi zdjęciami ze spaktularnymi ujęciami zawodników zmagającymi się z falami.


Więcej informacji znajduje się na stronie http://www.redbullsurfing.com/
 

 
W niedzielę 7 czerwca, trzecią edycję zawodów deskorolkowych Red Bull Manny Mania w Nowym Jorku zwyciężył lokalny skater – Eli Reed. Organizowana pod Mostem Manhattańskim rywalizacja skupia najlepszych skaterów, chcących zmierzyć swoje umiejętności w jeździe na dwóch kółkach. Zwycięzca manualowej konfrontacji otrzymał za swój przejazd 10,000$. Obrońca tytułu z zeszłego roku - Joey Brezinski – zajął ostatecznie czwarte miejsce.

Lokalny skater z Nowego Jorku pokonał 30 zawodników, którzy przyjechali na Manhattan między innymi z Austrii, Francji i Brazylii. Przez cały dzień trwał pojedynek na wykonywanie tytułowych mannych (manuali – jazdy na dwóch kółkach). W ciągu 7 minut każdy z deskorolkarzy musiał przekonać publiczność do swoich kombinacji trików. Mike Mo był zdecydowanym faworytem rywalizacji. W finale udało mu się wykonać half cab manny backside flip oraz tre flip manny przez euro gap. Wszyscy byli pewni zwycięstwa Mike’a. Reed wiedział w jakiej jest sytuacji, dlatego postawił wszystko na jedną kartę. Wykonał backflipa z przejściem na manny, front boarda na railu oraz backside 180 fakie manny bigspin out. Nikt nie miał wątpliwości, kto powinien otrzymać 10,000 $ i mistrzowski pas, będący repliką mistrzowskiego pasa bokserskiego.

Organizując zawody postarano się o idealne oddanie klimatu nowojorskiej dzielnicy. Była miejsca sceneria, muzykę serwował DJ Bobbito Garcia, publiczność gorąco kibicowała uczestnikom, a przy skateparku ustawiono nawet maszynę do lodów włoskich. Red Bull Manny Mania udało się połączyć luźną atmosferę manhattańskiego podwórka z rywalizacją o poważną kasę.

2009 Red Bull Manny Mania Wyniki:
1. Eli Reed - $10,000.00
2. MikeMo Capaldi - $5,000.00
3. Kelly Hart - $3,000.00
4. Joey Brezinski - $2,500.00
5. Ronson Lambert - $2,000.00
6. Stevie Williams- $1,500.00
7. Flo Marfang - $1,000.00
8. Forrest Kirby - $1,000.00
9. Alex Carolino - $1,000.00
10. Lenny Rivas - $1,000.00
11. Danny Falla - $500.00
12. Jack Curtin - $500.00
 

 
Już w najbliższą sobotę, 23 maja na warszawskim lotnisku Bemowo odbędzie się Red Bull Pojedynek Stylów. Czołowi reprezentanci róznych dyscyplin motocyklowych, w tym Taddy Błażusiak, Jarosław Hampel i Jakub Przygoński, zmierzą się w unikalnym wyścigu Supermoto, rozegranym w ramach weekendu ExtremeMoto 2009. Będzie to pierwsza okazja do zobaczenia czołowych zawodników we wspólnej rywalizacji. Ponadto w trakcie motoryzacyjnego weekendu zobaczymy pokaz trików FMX ekipy FMX4ever.


Red Bull Pojedynek Stylów to pierwsza tego typu konfrontacja w Polsce, której celem jest wyłonienie najbardziej wszechstronnego motocyklisty. Na zaproszenie Red Bulla do bezpośredniej rywalizacji w nietypowej dla siebie dyscyplinie Supermoto staną motocyklowe gwiazdy. Zawodnicy pojadą jednakowymi jednośladami KTM 690. Żaden z uczestników pojedynku nie próbował wcześniej swoich sił w zawodach na tego typu motocyklach, dlatego szanse na zwycięstwo zostały wyrównane. W unikalnym wyścigu liczyć się będą przede wszystkim sprawność, wszechstronność i technika. Po raz pierwszy w historii na wspólnej linii startowej staną: reprezentant enduro Taddy Błażusiak, ikona żużlowych konfrontacji Jarosław Hampel, wielokrotny Mistrz Polski Supersport Paweł Szkopek, uczestnik Rajdu Dakar Jakub Przygoński, a także motocrossowa gwiazda z Belgii, Jimmy Verburgh oraz zawodnik Red Bull X-Fighters, Nick de Wit. Red Bull Pojedynek Mistrzów będzie się składać z dwóch półfinałów i rundy finałowej. Czterech najlepszych zawodników wystartuje w finałach. Wyścig odbędzie się w sobotę 23 maja około godziny 160.

Dodatkową atrakcją przygotowaną dla widzów czwartej edycji motoryzacyjnego weekendu ExtremeMoto 2009 będzie pokaz ekipy FMX4ever. Nick de Wit, Jimmy Verburgh, Chris Birch oraz Bjorn Van den Broeck pokażą swoje umiejętności w wykonywaniu trików FMX. Freestylowego wsparcia udzieli im polski zawodnik - Bartek Ogłaza. W ciągu całego weekendu będzie można nabyć DVD Red Bull X-Fighters 2008, na którym znajduje się relacja z zeszłorocznych finałów serii na Stadionie X-lecia.


Supermoto - dyscyplina sportu motocyklowego, w której zawodnicy poruszają się na zróżnicowanej nawierzchni. Połączenie wyścigów szosowych, jazdy terenowej oraz technik stosowanych w rywalizacji żużlowej wymaga wszechstronnych umiejętności.


RED BULL POJEDYNEK STYLÓW

Lista startowa:

Tadek Błażusiak / hard enduro / dwukrotny zwycięzca Erzberg Rodeo, Red Bull Last Man Standing, Hell’s Gate. Od dwóch lat nie przegrał żadnych poważnych zawodów hard enduro. Uznany za jeden z najbardziej obiecujących talnetów motocyklowych na świecie.

Jarek Hampel / żużel / Indywidualny Mistrz Świata Juniorów (2003), dwukrotny zdobywca Drużynowego Pucharu Świata, wielokrotny drużynowy Mistrz Polski, czołowy zawodnik światowego żużla.

Paweł Szkopek / wyścigi motocyklowe / (supersport, superstock 600) – pierwszy i jedyny Polak startujący w mistrzostwach świata Supersport, wielokrotny mistrz Polski.

Jakub Przygoński / motocyklowe rajdy terenowe / 11. w Rajdzie Dakar 2009 – najlepszy spośród debiutantów, wicemistrz świata FIM w klasie over 450 Rally Sport (2008), przedstawiciel Orlen Teamu.

Jimmy Verburgh (Belgia) / motocross / mistrz Europy w motocrossie 125ccm (1997), pierwszy zawodnik w historii, który zdobywał punkty w motocross GP, supercross GP i mistrzostwach świata FMX.

Nick de Wit (RPA) / FMX / uczestnik Red Bull X-Fighters 2008.
 

 
Już w najbliższy weekend, 23 i 24 maja, na warszawskim lotnisku Bemowo odbędzie się ExtremeMoto, czyli wielkie święto wszystkich fanów motorowych sportów ekstremalnych. Uczestniczący w tym wydarzeniu Castrol przygotował dla odwiedzających liczne atrakcje.

ExtremeMoto to wielkie ekstremalne wydarzenie sportowe. Na terenie lotniska Bemowo przez dwa dni rządzić będą sporty motorowe. Na odwiedzających czekają pokazy widowiskowych skoków Freestyle MotoCross, pokazy driftingu i tuningu samochodowego, prezentacje niezwykłych pojazdów, spotkania z osobistościami świata motorowego oraz turniej streetbike freestyle. Nowością tegorocznej, czwartej już edycji imprezy, będą zawody w cyklu Mistrzostw Polski Supermoto.

Wspierająca wydarzenie firma Castrol przygotowała dla fanów sportów motorowych wiele atrakcji. W weekend pokaz swoich możliwości da współpracujący z Castrol Maciej Polody, jeden z najlepszych drifterów w Europie. Jedyny polski uczestnik serii European Drift Championship zaprezentuje efektowną jazdę samochodem w poślizgu. Leszek Kuzaj, wielokrotny Mistrz Polski w rajdach samochodowych przygotował pokaz jazdy Subaru Impreza. Od Macieja Oleksowicza, kierowcy rajdowego, będzie można dowiedzieć się, jak mechanicy serwisują i naprawiają samochody na rajdowych trasach. W strefie Castrol pojawi się też Paweł Szkopek, uczestnik motocyklowych Mistrzostw Polski i Europy oraz Mistrzostw Świata Superbike i Supersport. Współpracujący z Castrol zawodnik jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich motocyklistów. Na ExtremeMoto przyjedzie też Grzegorz Staszewski ze swoją Corvettą Stingray, najszybszym w Polsce samochodem biorącym udział w wyścigach na ¼ mili.

Fani sportów motorowych będą mogli nie tylko obejrzeć samochody i motocykle ale również spotkać się z każdym z kierowców i zawodników oraz zdobyć ich autografy. Na odwiedzających strefę Castrol czekają też konkursy jazdy na symulatorach rajdowych. Najlepsi mają szansę wygrać emocjonującą przejażdżkę u boku kierowców z teamu Castrol.
 

 
Producent marki G-SHOCK – firma Casio - oraz Agencja PLEJ zapraszają na G‑SHOCK X‑TREME 2009 – kolejną edycję największego festiwalu sportów ekstremalnych w Polsce. W tym roku impreza odbędzie się już 23 i 24 maja na lotnisku Bemowo w Warszawie. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Burmistrz dzielnicy Bemowo m. st. Warszawy – p. Jarosław Dąbrowski.

Podczas dwóch dni trwania G-SHOCK X-TREME 2009 odbędą się pokazy i zawody w pięciu dyscyplinach: trialu rowerowym, dirt style’u, skateboarding’u, kartingu oraz FMX. W ramach tej pierwszej, w niedzielę, we współpracy z Polskim Związkiem Kolarskim, rozegrana zostanie pierwsza runda pucharu Polski. Pozostałe zawody odbędą się pod znakiem G-SHOCK X-TREME, a podczas wszystkich rywalizacji na zwycięzców czekać będą atrakcyjne nagrody rzeczowe i finansowe.

„Już po raz trzeci organizujemy festiwal sportów, który idealnie współgra z wartościami jakie niesie ze sobą marka G-SHOCK. Super wytrzymałe zegarki są symbolem indywidualności i pokazaniem nastawienia do życia, a nie tylko czasomierzem. Nie przypadkiem wybierane są przez subkultury związane ze sportami ekstremalnymi, których podejście do życia współgra z ideą marki G-Shock. Dlatego G-Shock zbliża się także do swoich odbiorców poprzez imprezy typu G-SHOCK X-TREME oraz współpracę ze znanymi osobowościami jak Bartek Ogłaza czy Rafał Kumorowski” - informuje Rafał Zadara – Brand Manager zegarków CASIO, który jest również inicjatorem festiwalu sportów ekstremalnych. „W tym roku impreza odbędzie się na jednym terenie wspólnie z zawodami stuntu motocyklowego EXTREMEMOTO 2009, a wejście dla właścicieli G‑Shocka będzie bezpłatne” – dodaje.

Na potrzeby cyklo-trialu, na 2 dni część płyty lotniska na warszawskim Bemowie zamieni się w wypełniony niecodziennymi przeszkodami tor. Zawodnicy zmierzą się tu z przeszkodami zbudowanymi z palet, kontenerów, gigantycznych szpul, betonowych elementów, a także wraków samochodów. Droga do zwycięstwa prowadzić będzie przez 10 zbudowanych w niezwykłej scenerii odcinków, a na pokonanie każdego z nich zawodnik będzie miał jednorazowo 2,5 minuty. Zawody rozgrywane będą na zasadach Międzynarodowej Unii Kolarskiej UCI, zaś punktacja przydzielana będzie zgodnie z przepisami Polskiego Związku Kolarskiego. Trial rowerowy to bez wątpienia najbardziej widowiskowa i emocjonująca dyscyplina kolarska, której nie mogło zabraknąć na G‑SHOCK X-TREME 2009.

Drugim punktem festiwalu będzie dirt style. W tej strefie znajdzie się specjalna rampa oraz dirt’y ‑ usypane z ziemi hopy, dzięki którym zawodnicy będą mogli zaprezentować swoje możliwości. O miano najlepszego walczyć będą na rowerach BMX oraz MTB wykonując wymyślne, zapierające dech w piersiach triki. Pod koniec dnia na podium staną autorzy najbardziej skomplikowanych, a zarazem najdoskonalszych technicznie ewolucji.

Trzecią strefą G-SHOCK X-TREME 2009 będzie stylowy skatepark. Znajdą się tam tzw. banki, funbox’y, rury i inne przeszkody – słowem wszystko, co lubią prawdziwi fani ekstremalnej jazdy na deskorolkach i rowerach. Najlepsi specjaliści w tej dyscyplinie z pewnością zostaną zauważeni i nie zawiodą się nagrodami, które przygotowali dla nich sponsorzy.

Czwarta strefa imprezy to GOKARTY IMOLA. Na zbudowanym przez specjalistów z najlepszego toru gokartowego IMOLA rozegrany zostanie puchar G-SHOCK’a z atrakcyjnymi nagrodami dla najszybszych kierowców. Ponadto, przez cały dzień wszyscy uczestnicy imprezy będą mieli okazję zasiąść za kierownicą jednego z pięciu dostarczonych przez Imolę gokartów i spróbować swoich sił pokonując ostre zakręty i rozpędzając się do prędkości 70 km/h.

Marka G-SHOCK zagości także w strefie FMX stworzonej w ramach trwającego równolegle na lotnisku Bemowo EXTREMEMOTO 2009. O niezwykłe show na najwyższym poziomie zadba tutaj Bartek Ogłaza – najlepszy polski zawodnik FMX, przy którego udziale powstanie sama strefa. Dzięki marce G‑SHOCK zaś, podczas trwania imprezy podziwiać będzie można jego niecodzienne umiejętności.

G-SHOCK X-TREME 2009 to nie tylko sport, ale i muzyka. O najlepszą możliwą oprawę wydarzenia zadba czołówka polskich DJów, a także inni artyści – raperzy, wokaliści i beatboxerzy. Nie zabraknie także pokazów tańca breakdance i New style oraz innych atrakcji. Szczegółowy program zarówno płaszczyzny sportowej, jak i artystycznej imprezy znany będzie już niedługo. Najaktualniejsze informacje o G-SHOCK X-TREME 2009 znaleźć można zawsze na stronie www.gshock-xtreme.pl.

 

 
To się nazywa telewizyjny show by Pink
 

 
Na dwa tygodnie przed kolejną edycją Red Bull X-Fighters 2009, kanadyjski zawodnik Jeff Fehr wykonał kilka trików FMX w samym centrum Calgary. Jeff wprawił w osłupienie mieszkańców miasta, wykonując - między innymi - takie triki, jak: Double Grab Hart Attack, Backflip Nac Nac i Rock Solid. Już 30 maja kanadyjska publiczność będzie mogła zobaczyć podobne ewolucje w wykonaniu najlepszych na świecie zawodników freestyle motocrosowych. Mat Rebeaud, Robbie Maddison, Levi Sherwood, Thomas Pages – każdy z tych zawodników przygotowuje się już do kolejnej rywalizacji i z pewnością wszyscy myślą o zwycięstwie w zawodach. Przystanek w Kanadzie będzie drugim etapem w tegorocznej rywalizacji Red Bull X-Fighters. Poprzednią edycję w Meksyku wygrał 17-letni Levi Sherwood z Nowej Zelandii. Podczas pierwszych w historii zawodów na kanadyjskim gruncie Levi będzie starał się udowodnić, że jego zwycięstwo na Plaza de Toros nie było przypadkowe. Aby utrzymać prowadzenie w tegorocznej edycji, Sherwood musi myśleć o zajęciu wysokich miejsc nie tylko w Calgary, ale także w Teksasie, Madrycie i Londynie.

Zawodnikiem, który nie będzie rywalizował z Levim w tegorocznej edycji Red Bull X-Fighters jest Ronnie Renner. W zeszłym sezonie 31-letni Amerykanin postanowił zakończyć swoją karierę w sportach motorowych, jednak wciąż pozostaje on aktywnym miłośnikiem ekstremalnych wyzwań. Podczas zawodów Red Bull Air Race, które odbyły się w ubiegły weekend w San Diego, Ronnie miał okazję zapoznać się z bliska z powietrznymi trikami samolotu pilotowanego przez Sergio Pla. „Przez ostatnie lata Red Bull umożliwił mi poznanie nowych sportów ekstremalnych, ale przelot z Sergio jest z pewnością najlepszą rzeczą jaką udało mi się przeżyć” powiedział Renner po wylądowaniu na lotnisku. „Nadal jestem pod wrażeniem przelotu. Teraz już wiem, co czuje pilot podczas rywalizacji Red Bull Air Race. Byłem przyzwyczajony do pokonywania grawitacji. Teraz pokochałem siłę przeciążenia G!”

Kolejny przystanek Red Bull X-Fighters odbędzie się 30 maja w Calgary.

Więcej informacji na temat zawodów można znaleźć na stronie www.redbullxfighters.com
 

 
8 maja w nadmorskiej miejscowości La Rochelle trzynastu najlepszych na świecie zawodników rywalizowało w skokach do wody z ponad 27 metrów. Perfekcję ruchów podczas tych spektakularnych zawodów najefektowniej zaprezentował Andriej Ignatienko z Ukrainy, który na oczach 30-tysięcznej publiczności wygrał pierwszy przystanek tegorocznej serii Red Bull Cliff Diving.

W pierwszej przystanku serii Red Bull Cliff Diving wzięło udział trzynastu najlepszych na świecie zawodników, jednak tytuł mistrza przypadł 44-letniemu Andirejowi Ignatienko. Ukrainiec pokonał między innymi dziewięciokrotnego mistrza świata w Cliff Divingu – Kolumbijczyka Orlando Duque’a!

Mieszkaniec Kijowa wykonał trzy doskonałe skoki, za które otrzymał łącznie 317,3 punktów. „Jestem niezwykle szczęśliwy z tego zwycięstwa! Starałem się raczej oszczędzać podczas pierwszych zawodów i nie miałem zamiaru wygrywać. Częścią moich przygotowań jest obserwowanie innych zawodników podczas treningów, sam staram się głęboko nurkować jedynie podczas głównych zawodów. Kolejne sześć tygodni będą dla mnie z pewnością bardzo ciężkie i już się nie mogę doczekać kolejnego przystanku” - powiedział Ignatienko.

Drugie miejsce w Red Bull Cliff Diving zajął Kolumbijczyk Orlando Duque (307,65), trzecie najmłodszy startujący zawodnik – Brytyjczyk Gary Hunt (298.95). Zawodnicy skakali do wody z belki umieszczonej na 27.5 metrze na wieży św. Mikołaja. Temperatura wody wynosiła zaledwie 13°C.

Kolejne przystanki serii Red Bull Cliff Diving odbędą się: 20 czerwca w Rotterdamie (Holandia), 11 lipca w Dubrovniku (Chorwacja), 26 lipca w Polignano a Mare (Włochy), 8 sierpnia w Antlayi (Turcja), 29 sierpnia w Niemczech, 5 września w Vierwaldstättersee (Szwajcaria). Finałowe starcie odbędzie się 20 września w Atenach (Grecja).
 

 
Dobry zestaw, chociaż lepsza z tego jest cola


  • awatar cycero1984: @LotarKing#comment3161802: o tempora o mores lotar ;)
  • awatar Lotar King: Oba świństwa ale z dwojga złego cola lepsza wszak wymyslili ją aby zwalczac ból głowy i sprzedawali ja początkowo tylko w aptekach a czasami na wódke mówią lekarstwo O mores o tempores ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
30 kwietnia ukazała się w sprzedaży płyta DVD zawierająca ponad trzygodzinną relację
z ubiegłorocznej edycji największych freestylowych zawodów na świecie – Światowej Serii Red Bull X-Fighters.


Światowa seria Red Bull X-Fighters 2008 tradycyjnie rozpoczęła się w Meksyku na największej arenie do walk byków Plaza de Monumental. Następnie zawody przeniosły się do Rio De Janeiro, gdzie najlepsi na świecie riderzy rywalizowali w rytmach samby. Kolejne edycje odbyły się w teksańskim Forcie Worth, na madryckiej arenie Plaza de Torros i w kamieniołomach w niemieckim Wuppertalu.

6 września na Stadionie X-lecia w Warszawie odbył się wielki finał serii 2008, będący jednocześnie wielkim sportowym pożegnaniem Stadionu X-lecia. Warszawski finał przeszedł do historii także
z powodu nowego formatu rywalizacji - Super Session, który swoją atrakcyjnością skusił nawet legendę FMX – Travisa Pastranę.

Od 30 kwietnia w sklepach EMPiK, Media Markt i Saturn można kupić płytę DVD z ponad trzygodzinną filmową dokumentacją Światowej Serii Red Bull X-Fighters 2008. Płyta zawiera 48-minutowe podsumowanie ubiegłorocznej edycji Red Bull X-Fighters, 116 minut materiału z warszawskiego finału oraz unikalne materiały zza kulis polskiego przystanku.

DVD do nabycia w cenie 39,99 zł ( Saturn i Media Markt) lub 44,99 zł w sieci Empik.

Kolejne przystanki tegorocznej serii Red Bull X-Fighters odbędą się 30 maja w Calgary (Kanada), 27 czerwca w Teksasie, 16-17 lipca w Madrycie oraz 22 sierpnia w Londynie.
 

 
5 maja belgijski zawodnik Cedric Dumont wykonał skok BASE z wieży telewizyjnej znajdującej się w centrum Wilna. Belg skoczył z wysokości 170 metrów, spadochron otworzył jednak dopiero na kilka sekund przed bezpiecznym lądowaniem w środku miasta.

Znajdująca się w centrum miasta wieża Vilnius TV ma 326,5 metrów wysokości i jest najwyższym budynkiem na Litiwe. Skok z wysokości 170 metrów był dla 39-letniego Belga wyzwaniem głównie ze względu na nieprzewidywalne boczne wiatry.

Dumont nie czekał długo ze swoim skokiem. Tuż przed południem wjechał na platformę widokową, ocenił sytuację, prędkość wiatru, sprawdził sprzęt i skoczył. Po 4 sekundowym locie, Belg bezpiecznie wylądował, szybko zebrał spadochron i uciekł.

”Z platformy widokowej widać całe Wilno, jednak w trakcie skoku całe życie przelatuje Ci przed oczami” powiedział Dumont po wylądowaniu. „4-sekundowy lot z wieży pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Pierwszy raz miałem okazję skakać na Litwie – to wspaniały kraj i na pewno będę poszukiwać tu kolejnych wyzwań”
 

 
Gdańsk przywitał skoczków słoneczną, ale wietrzną pogodą. Mimo to 33 zawodników reprezentujących 11 państw stanęło do konkursu, w którym oceniana była ich szybkość i celność – umiejętność trafienia w wyznaczony punkt podczas lądowania. Atrakcji nie brakowało.
Pierwszy dzień Diverse Crane Boogie – pierwszych w Polsce zawodów w dyscyplinie B.A.S.E. obfitował w wiele zaskakujących zwrotów akcji. Zawodnicy już od 9 rano oddawali skoki treningowe. Niestety pierwsza runda skoków konkursowych rozpoczęła się z małym opóźnieniem ze względu na silny wiatr. Podczas skoków treningowych zdarzył się również jeden nieprzyjemny wypadek. Reprezentant Niemiec – Bernhard Schwa złamał nogi podczas lądowania. Obecna podczas całej imprezy ekipa specjalizująca się w zabezpieczania medycznym imprez o podwyższonym ryzyku zareagowała natychmiast, udzielając skoczkowi pierwszej pomocy. Następnie, jedną z dwóch karetek, które są do dyspozycji podczas zawodów, skoczek został odwieziony do szpitala. Tam zajęli się nim lekarze specjaliści.
Pozostali zawodnicy wzięli udział w konkursie. Zadanie konkursowe dla każdego ze skoczków polegało na tym, aby oddać skok i wylądować jak najbliżej wyznaczonego na placu lądowań miejsca. Następnie musieli jak najszybciej zapakować do worka swój sprzęt, pokonać tor przeszkód, wsiąść do samochodu i przejechać nim kilkanaście metrów do mety. Po pierwszym dniu imprezy najszybsi i najcelniejsi okazali się: na pierwszym miejscu – reprezentant Szwajcarii Stefan Bedo, na drugim Johnny Utah ze Stanów Zjednoczonych a na trzecim Gert Zangen z Niemiec. Jutro jednak najważniejsza część zawodów, w tym rundy półfinałowa i finałowa, podczas których wyniki mogą ulec znacznym zmianom. Rozstrzygnięcie konkursu oraz przyznanie nagród zwycięzcom z pewnością zgromadzi jeszcze większe tłumy.
Podczas konferencji prasowej, która odbyła się wczesnym popołudniem na pytania dziennikarzy odpowiadali Olek Domalewski – najbardziej znany polski skoczek B.A.S.E. i jedyny zawodnik reprezentujący Polskę podczas Diverse Crane Boogie, Dan Witchalls – najbardziej doświadczony skoczek B.A.S.E. w Wielkiej Brytanii oraz Przemysław Szymański – Event Manager Diverse Extreme Team, organizatora wydarzenia.
Pierwszy dzień zawodów Diverse Crane Boogie był również doskonałą okazją do tego, by skoczyć na bungee oraz poobserwować pokazy Freestyle MotoCross i wielu mieszkańców Trójmiasta skorzystało z tej szansy. W drugim dniu imprezy tych atrakcji również nie zabraknie. Zapraszamy od 9 rano.
 

 
Wszystkie blachary do roboty - teraz solarium możecie mieć w domu Miłego opalania i jak to napisał koleś nagrywający dla spryciarze.pl (najbardziej aktywny user serwisu) lato może być w waszym domu przez cały rok. Cieszyć się też należy, że wreszcie zaczęły się pojawiać filmy made in Poland, a nie zassane z amerykańskiej wersji serwisu.
 

 
Doskonałe wykonanie i nie dziwota, że ludzie z talentem się marnują znikając gdzieś w odchłani internetowej papki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Perfekcja ruchów, estetyka i harmonia ludzkiego ciała w połączeniu z malowniczymi lokalizacjami i pięknem przyrody - tak w skrócie można opisać jedne z najbardziej efektownych zawodów Red Bull Cliff Diving. W 2009 roku te spektakularne zawody w skokach do wody zawitają do ośmiu wyjątkowych europejskich zakątków. Pierwsze skoki najlepszych na świecie zawodników, z wysokości 26 metrów do wody twardej niczym beton, odbędą się 8 maja
we francuskiej miejscowości La Rochelle.

Cliff Diving to nie tylko skoki do wody, to również chęć odnajdywania pięknych lokalizacji, klifów, dla których zawodnicy często zdzierają palce do krwi podczas wspinania się, by w rezultacie zanurzyć się w wodzie twardej jak beton. Podczas trzech sekund skoku połączonego z saltami oraz śrubami powstaje choreografia, której atletyczne piękno widać dopiero w zwolnionym tempie. Mimo, że technicznie skoki z klifu są identyczne, jak te wykonywane z deski lub z wieży – to jednak otoczenie, harmonia i bliskość przyrody sprawiają, że obserwowanie perfekcyjnych i pięknych ruchów zawodników nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Historia skoków z klifu sięga XVIII wieku, kiedy to na Maui młodzi wojownicy chcąc udowodnić królowi swoją wyjątkowość, skakali w zatoce Kaunolu z wysokiego klifu do morza. Ważne było uderzenie
w taflę wody tak, by uniknąć jej rozchlapania. Obecnie skoki z klifów, nadmorskich budowli lub mostów są tak popularne, że urosły do rangi międzynarodowej serii zawodów – Red Bull Cliff Diving, w której wystartować mogą tylko najlepsi.

W skokach do wody jest kilka podstawowych reguł. Im wyżej znajduje się zeskok, tym płytsza może być woda. Oznacza to, że przy wysokości skoku 25 metrów wystarczy trzymetrowa głębokość wody, natomiast przy skoku z 15 metrów konieczne są cztery do pięciu metrów. Przy czym im większa jest prędkość zanurzania się, tym twardsze staje się miejsce lądowania. Od wysokości 10 metrów, skoczkowie powinni lądować stopami do przodu, gdyż twardość wody staje się niebezpieczna dla ciała, poza tym ten sposób lądowania pozwala czysto wykończyć skok.

„Ciągłe kontrolowanie własnego ciała, a niekiedy słuchanie się wewnętrznego strachu jest trudne,
ale pożyteczne: pozwala to uniknąć kontuzji, tym bardziej ze siły działające na ciało podczas skoku są ogromne”– wyjaśnia Orlando Duque, dziewięciokrotny Mistrz Świata w Cliff Divingu. „Siła grawitacji sprawia, że skacząc w ciągu 3 sekund osiągasz prędkość nawet do 100km/h, a cztery metry wody powodują, że wyhamowujesz do zera” – dodaje. Orlando jest jednym z najlepszych skoczków na świecie. Jego umiejętności akrobatyczne gwarantują perfekcyjne wykonanie każdego skoku. W lipcu polscy fani będą mogli zobaczyć skoki w wykonaniu Kolumbijczyka. Zapowiedział bowiem swój przyjazd do Polski i specjalny pokaz dla publiczności.

„Red Bull Cliff Diving pozwala skoczkom na konkurowanie w sposób, jaki dotychczas nie był możliwy. Soki z 26 metrów dają wiele możliwości do wykonania trudnych figur a osiem przystanków w serii
z pewnością wystawi nasze ciała i umysły na wielką próbę. W rezultacie wygra tylko jeden z nas, najlepszy” – komentuje Orlando Duque.

Seria Red Bull Cliff Diving rozpocznie się 8 maja w La Rochelle we Francji, następnie zawody przeniosą się do Rotterdamu (Holandia), Dubrovnika (Chorwacja), Polignano a Mare (Włochy), Antlayi (Turcja), Niemiec, Vierwaldstättersee (Szwajcaria). Finałowe starcie odbędzie się 20 września
w Atenach (Grecja).

Informacje dodatkowe:
W skokach z klifów największe osiągnięcia należą do mężczyzn, jednak wśród skoczków jest również jedna kobieta.
Orlando Duque (Kolumbia) - to niekwestionowany numer jeden wśród skoczków klifowych.
W 2000 roku, na Mistrzostwach Świata na Hawajach, jako dotychczas jedyny skoczek w historii otrzymał za swój skok od wszystkich sędziów idealną notę 10 punktów. Kolumbijczyk jest dziewięciokrotnym Mistrzem Świata i gwiazdą filmu "9 Dives".
Artem Silchenko (Rosja) i Sergey Zotin (Rosja): Slichenko, mistrz świata z 2006 roku, i Zotin to obecnie najwięksi konkurenci Duque'a.
Daniel Ballarin (USA): w 2005 roku jako pierwszy skoczył nad jeziorem Wolfgangsee pięć i pół salta.
Olivier Favre (Szwajcaria) - jest od 1987 roku właścicielem rekordu świata w wysokości skoku do wody wynoszącego 177 stóp (53,95 metrów).
Anna Bader (Niemcy) - najlepsza kobieta Cliff Divingu. Niemka, rocznik 1983, do Cliff Divingu trafiła z gimnastyki artystycznej i skoków z wieży. Wielokrotna mistrzyni Europy.
 

 
„Było ciężko, w zasadzie niezwykle ciężko” – powiedział Christian Schiester, po tym jak w na początku kwietnia - w ciągu zaledwie 6 dni - przebiegł 250 kilometrową trasę wiodącą przez pustynię Atakama w Chile. Austriak - wraz z zawodnikami z 25 krajów - przemierzył ekstremalnie trudną trasę i ukończył pierwszy etap wyścigu Desert Cup na szóstej pozycji.

Ideą wyścigu Desert Cup - uznanego za drugi, co do trudności wyścig wytrzymałościowy na świecie - jest bieg przez cztery pustynie czterech kontynentów. Umiejętność adaptacji w skrajnie wyczerpujących warunkach, odporność na zmienność temperatur, odwodnienie, zmęczenie fizyczne i psychiczne jest kluczowe do startu w wyścigu. W piątej edycji tego ekstremalnego projektu wystartowało 86 zawodników, którzy udowodnili, że wytrzymałość ludzkiego ciała jest ogromna. „Znaleźliśmy się w bardzo trudnych warunkach, na wysokości 3200 m nad poziomem morza - co sprawia, że czujesz się jakbyś biegł ze skarpetką w ustach, a serce bije jak szalone. Do tego ogromne różnice temperatur - w ciągu dnia 40 stopni, w nocy natomiast poniżej zera – wszystko to niesamowicie wyczerpywało organizm” – powiedział Schiester.

41-letni Austriak zgubił szlak już drugiego dnia zawodów, przez co musiał nadrobić ponad dwadzieścia kilometrów trasy bez dodatkowej partii wody. Był odwodniony, wyczerpany i zniechęcony. „Moje nerki zaczęły się buntować, mięśnie drżały a nogi już całkowicie się poddały. Moje postrzeganie otoczenia całkowicie się skrzywiło i mentalnie byłem na skraju wyczerpania. Wszystko wewnątrz mnie mówiło, żebym się poddał, ale z drugiej strony chciałem walczyć dalej w rezultacie wygrałem czwarty etap a sam wyścig ukończyłem na szóstym miejscu” – opowiada Schiester.

Oprócz zawiłych ścieżek i trudnych warunków, ekstremalni biegacze z 25 krajów otoczeni byli dość specyficznym krajobrazem. Duże równiny wyschniętego dna morskiego, głębokie jeziora błękitne, majestatyczne wydmy piaskowe, malownicze kaniony, góry wulkanowe, nocne niebo nad pustynią i wiele innych nieprawdopodobnych widoków. W trakcie biegu wszelka pomoc zewnętrzna była niedozwolona. Jedynym towarzyszem zawodników był piasek, żwir, słońce i ekstremalnie wysokie temperatury - nie mówiąc o fizycznym i psychicznym bólu. Zawodnicy cały niezbędny sprzęt mieli ze sobą. Tylko woda i namioty były zapewnianie przez organizatorów Atakama Desert Cup.

Pod koniec października Austriak będzie kontynuował bieg przez pustynię. Kolejne 250 kilometrów przebiegnie przez Saharę, tym razem wyzwanie będzie zupełnie inne niż na pustyni Atakama. „Tutaj będę musiał zmierzyć się z klasyczną pustynią, niezliczoną ilością piachu i temperaturą sięgającą 60 stopni Celsjusza. W tym etapie Desert Cup pomocne będzie doświadczenie, które zdobyłem na pustyni Synaj” - dodaje Schiester.

Pod koniec zeszłego roku Christian pokonał Półwysep Synaj w 11 dni (501 kilometrów). W 2008 roku przebiegł łącznie 12 000 kilometrów. Do biegu przez pustynię w Chile przydatny okazał się bieg na bieżni w saunie przy 70°C oraz bieg po ścieżkach pokrytych grubymi warstwami śniegu. W nocy na pustyni temperatury potrafią zejść poniżej poziomu zera.

Pierwszy etap wyścigu przez cztery pustynie czterech kontynentów odbył się na przełomie marca i kwietnia na pustyni Atakama w Chile. Kolejne etapy odbędą się w czerwcu na pustyni Gobi, w październiku na Saharze i w listopadzie na Pustyni Lodowej na Antarktydzie.

Wyniki pierwszego etapu Desert Cup

1. Mehmit Danis (CAN)
2. Peter Osterwalder (SUI)
3. Javier Velasco (ESP)
4. Damon Goerke (AUS)
5. Adam Versteeg (UK)
6. Christian Schiester (AUT)
7. Marc Cockbain (UK)
8. Josep Parra (ESP)
 

 
Czyli nie ma to jak enteligencja wypisana na murach


  • awatar cycero1984: @panmuchomor#comment3049502: muchomorku dochodzę do wniosku że masz całkowitą rację
  • awatar panmuchomor: Ależ to doskonały komentarz do naszej rzeczywistości!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czyli co można znaleźć w ruinach niedoszłej atomowej elektrowni.
 

 
Od 1 maja każdy zwiedzający Akwarium Gdyńskie będzie mógł zanurzyć się w wodach Amazonii. Niesamowity sposób prezentacji - ogromne ekrany akrylowe sprawią wrażenie jakbyśmy nurkowali i jednocześnie byli nad wodą. Cztery nowe, olbrzymie zbiorniki do połowy wypełnione wodą prezentują zwierzęta i roślinność z Ameryki Południowej.
Największe w Polsce Anakondy zielone opływają korzenie drzew lub wylegują się na skałach, drapieżne Piranie Czerwone zawieszone w toni bacznie obserwują otoczenie. Arapaimy i Arowany gotowe w każdej chwili pochwycić zdobycz przepływają tuż przed naszymi oczami. Piękne płaszczki słodkowodne są niemal w zasięgu naszej ręki.


Posmakujemy też charakterystycznej herbaty z Ameryki południowej yerba – mate i posłuchamy fletnipana. W Sali Kinowej Akwarium Gdyńskiego będą wyświetlane nowe filmy: o wężach morskich, rekinach i innych zwierzętach morskich. Filmy prezentujemy dzięki współpracy z Da Vinci Learning.
Oficjalnego otwarcia, nowej części Akwarium Gdyńskiego dokona Wojciech Szczurek - Prezydent Miasta Gdyni i Tomasz Linkowski – Dyrektor Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.
 

 
I jeszcze parę fotek obrazujących to, co będzie się działo w Gdańsku.

 

 
W Wejherowie gdyby nie potężna mapa miasta, która przyjęła impet wypadku można by zobaczyć samochód tuż przed drzwiami kościoła. Nominacja do wypadku roku.
  • awatar cycero1984: @nortus#comment3038260: wiadomo jednak to Polska :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ale to oczywiste, że kierowca powinien zapłacić za straty. w każdym kraju to normalne - tylko nie w Polsce. Dziki kraj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Video reklamujące to pierwsze tak ekstremalne i widowiskowe wydarzenie w Polsce.
 

 
Diverse Crane Boogie Powered by Snickers, Ford - Po raz pierwszy w Polsce międzynarodowe zawody w dyscyplinie B.A.S.E!!! Najbardziej niebezpieczna odmiana skoków!!!


Wyobraź sobie, że stoisz na wysokości niemal 40 piętra w stalowym koszu podczepionym do ramienia ogromnego dźwigu. Spoglądasz w dół a pod tobą 146 metrów do ziemi, ludzie z tej wysokości wyglądają jak mrówki. Nagle rzucasz się w dół. Pierwsze sekunda przebiega w zwolnionym tempie, by po chwili matka ziemia nieubłaganie wezwała Cię do siebie. Podczas drugiej sekundy twoje przyspieszenie już porównywalne jest z najszybszymi motorami na świecie. 3 sekunda to ostatni moment na otwarcie spadochronu. Po 6 sekundach opadania ok. 30-40 m. nad ziemia otwierasz spadochron i zaczynasz lądować. Adrenalina obecna w Twoim ciele pompowana jest w każde jego miejsca, a Ty możesz rozkoszować się jej smakiem…Te i wiele innych atrakcji przygotowali dla was organizatorzy Pierwszych w Polsce zawodów w dyscyplinie B.A.S.E, które odbędą się 1 i 2 maja 2009 na terenach Młodego Miasta w Gdańsku.
BASE jumping to akronim od słów B-building-budynek; A-antenna-antena; S-span-przęsło, most; E-earth-ziemia, ale skacze się ze wszystkiego, co wysokie i te ostatnie zadanie było dla organizatorów doskonalą inspiracją. Zawodnicy na Diverse Crane Boogie będą skakać ze 146 metrowego dźwigu Żuraw-Grohmann ustawionego praktycznie w centrum Gdańska. Latanie = wolność, a skoro wolność to organizatorom najbardziej przypasowały do tego hasła byłe tereny stoczniowe w Gdańsku - obecnie nazywane Młodym Miastem. Legendarne miejsce, w którym nastąpił początek końca komunizmu to jeden z powodów dla których postanowiliśmy zorganizować tą imprezę właśnie tam, drugim nie mniej istotnym jest bliskość kilkudziesięciu charakterystycznych dla Gdańska Żurawi. Stare poczciwe dźwigi idealnie będą się wpisywać w scenografię eventu a dodatkowo dostarczą publiczności i zawodnikom niesamowitych walorów wizualnych a samej imprezie dodatkowego wymiaru. Swój udział w zawodach na ten moment potwierdziło ponad 30 skoczków z 10 Państw takich jak (USA, Wielka Brytania, Czechy, Austria, Niemcy, Finlandia, Włochy, Szwajcaria, Francja i Polska), którzy przyjadą do Gdańska na zaproszenie organizatorów i Olka Domalewskiego, zawodnika, który jako pierwszy Polak zdobył numer (1035), numer ten otrzymuje się po wykonaniu skoków ze spadochronem z czterech obiektów składających się na słowo B.A.S.E. Organizatorzy ze sponsorami zadbali również o poziom adrenaliny w organizmach publiczności i podczas 2 dni imprezy będzie można poczuć namiastkę tego co odczuwają basejumperzy, w jaki sposób? Otóż do wygrania w konkursach Unimila i Diverse Energy Drink organizowanych na terenie wydarzenia będą skoki bungee z 50 metrowego dźwigu. Ci, którzy będą mieli mniej szczęścia w konkursach będą mogli skoczyć za opłatą a więc warto mieć przy sobie „luźną stówkę”;-). Szczegóły na www.diversecraneboogie.com. Drugą z dodatkowych atrakcji będzie Suzuki FMX Show (pokazy skoków Freestyle Motocross na motocyklach crossowych)


DCB Rozkład Jazdy

TERMIN: 1,2 MAJA 2009

MIEJSCE: GDAŃSK – Młode Miasto (byłe tereny po stoczniowe)


PIĄTEK – 1.05.2009
90-100 REJESTRACJA ZAWODNIKÓW
100-12:30 SKOKI TRENINGOWE
12:30-13:30 KONFERENCJA PRASOWA / LOUNCH
13:30-15:30 SKOKI TRENINGOWE
15:30-160 POKAZY FMX
160-170 ZAWODY BASE - PÓŁFINAŁY (20-35 SKOCZKÓW)
170-17:30 POKAZY FMX – 2 CZĘŚĆ
17:30-190 ZAWODY BASE – FINAŁY (16 SKOCZKÓW)
20:30-220 NOCNA SESJA SKOKÓW

SOBOTA –2.04.2009
100-190 POWTÓRKA SCENARIUSZA Z PIĄTKU
190-19:30 UROCZYSTE ROZDANIE NAGRÓD
210- DO RANA ;-), AFTER PARTY


*Pamiętajcie jednak, iż BASE jumping jest sportem bardzo ekstremalnym.
Głównymi czynnikami ryzyka jest krótki czas, jaki skoczek ma na otwarcie spadochronu, oraz odległość jaka dzieli go podczas lotu od obiektu z którego skacze.
Wykonywane skoki odbywają się na specjalistycznym sprzęcie, a ludzie biorący udział w tego typu skokach poprzedzili odbyte szkolenia kilkuset skokami z samolotu ze zwykłym spadochronem. Zdjęcia oraz film nie pokazuję drugiej strony medalu, jaką są częste kontuzje lub nawet śmierć. Nie próbujcie tego typu aktywności na własny rachunek.”

Głównym sponsorem imprezy jest Diverse
Sponsorzy napędzający: Snickers; Ford
Sponsorami wspierającymi są: Scandic; Unimil; Grohmann; Phoenix; Suzuki
Energii i odwagi doda zawodnikom i publiczności napój Diverse Energy Drink
Partnerzy imprezy: Miasto Gdańsk; Młode Miasto; Europejskie Centrum Solidarności
Partnerzy Medialni: WP.PL, RMF MAXXX, Extreme Sports Channel: Ścigacz.pl: Freestyle.pl:
Organizator: Tusestudio / Vabank Events
 

 
Dość ciekawe spojrzenie na fantasy oraz obecne w nim anioły i demony. Po więcej odsyłam do kanału na youtube Fabryki Słów.

 

 
Bez komentarza Ale jeden z lepszych filmów ostatnich dni
 

 
Powinno być Chylonia ale wyszło jak zwykle - japońskie Chanoi Wiadomo Gdynia Tygrysem Trójmiasta